Wasze historie, opinie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ODŚWIEŻ

 

 


 

12-12-2011
Janina Żory

Panie Mironie,
pragnę podziękować w imieniu mojej mamy, za opiekę.
Mama prosiła bym przekazała, że czuje się dużo lepiej, chodzi, a w porozumieniu
z prowadzącym lekarzem obniża systematycznie dawkowanie leków przeciwbólowych.
Pozdrawiam


24-01-2012
Piotr Świebodzin


Prowadząc firmę i żyjąc w szybkim tempie po kilkunastu latach mój organizm
zaprotestował dając wyraźny sygnał w postaci ciągłego zmęczenia ,
brakiem radości życia oraz narastającym stresem i stanami lękowymi .
Brak równowagi psychicznej i spokoju wewnętrznego powodowały u mnie
duży dyskomfort co przeszkadzało w normalnym życiu a co gorsza cierpiała
na tym po prostu moja rodzina . Nie widziałem już drogi wyjścia z tej sytuacji
a nie chciałem też żadnych leków poprawiających samopoczucie bo uważam ,
że to trucizna .
Wtedy spotkałem w P. Mirona Humiennego . Był to zwrotny moment mojego
życia . Długie rozmowy, sesje bioenergetyczne i wspaniałe podejście do mojej
dolegliwości spowodowały , że odzyskałem upragnioną radość , jasność umysłu
i wiarę. Muszę dodać, że za poradą Pana Mirona, radykalna zmiana diety przyniosła
również wiele korzystnych zmian.
Dziękuję Panie Mironie. Dziękuję również Bogu za to, że mogłem Pana spotkać
na swojej drodze .

Piotr Świebodzin

 


07-02-2012
Krzysztof z Berlina

 

Moje uwagi na temat konchowania uszu. Miałem okazję skorzystać z zabiegów w SPA i między innymi było konchowanie uszu. Poza relaksem i odczuciem ciepła nie odczuwałem innych reakcji, które miały by świadczyć o ich leczniczym działaniu. Zgłosiłem się do Pana Mirona w celu podkurowania mojej wątroby (wysokie alaty i aspaty).

 

Rozmowa trwała może pół godziny. Przy okazji pooglądał moje dłonie, wykonał parę ruchów w okolicach głowy, brzucha. Spytał mnie o kilka spraw dotyczący mojego odżywiania się, papierosów i alkoholu. Następnie zaproponował konchowanie uszu. Przyznam, że tu byłem zdruzgotany. Wątroba i konchowanie uszu? Odpowiedział, że pomoże mi nie tylko „wyprostować” wątrobę, ale również podleczyć zatoki czołowe. To mnie zaskoczyło, gdyż nic nie wspominałem o moich zatokach. I to był ten moment, że byłem pewien, że Pan Miron wie co robi.

 

To nie było zwykłe konchowanie uszu. Zaczęło się od wykonywania dziwnych ruchów dłońmi w różnych okolicach mojego ciała. Następnie położyłem się w oczekiwaniu na odpalenie pierwszej konchy. Relaksacyjna muzyka i atmosfera i koncha się pali. Odczucie było zupełnie inne od znanego mi w SPA. Przy tym zabiegu uciskał palcem różne punkty na mojej twarzy i głowie. Byłem fajnie zrelaksowany gdy przyłożył mi dłoń w okolice wątroby. Miałem wrażenie, że przyłożył gorące żelazko, albo ma gorącą rękę. Następne zdziwienie było gdy przeniósł dłoń z wątroby na czoło. Dłoń była chłodna. Już nie wiedziałem co o tym myśleć. Nie było to już takie ważne. Przy konchowaniu drugiego ucha zasnąłem i obudziło mnie własne chrapanie. Mieliśmy jeszcze po zabiegu trochę rozmowy na temat zmiany trybu życia i odżywiania się. Nie jestem jeszcze na coś takiego gotowy, ale dało mi to dużo do myślenia.

 

Chciałem się podzielić moimi wrażeniami. Opowiadam też znajomym o tym spotkaniu (przy szklaneczce łyski). Nie mam na razie zgagi, zatoki jeszcze od czasu do czasu się odzywają, ale nie jest to ból, który wcześniej chciał mi urwać głowę. Z pewnością będę częstszym gościem Pana Mirona, gdyż moja praca nie sprzyja dokonaniu zmian o jakich mówił.

 

Polecam- Krzysztof


 

15-02-2012

Miron Humienny

 

Dziękuję Panie Krzysztofie za miły mail i "polecenie". Martwi mnie to, że nie dba pan sam o swoje zdrowie, którego Panu życzę.

Pozdrawiam, Miron

 


Cytat z serwisu: http://najlepszylekarz.pl/Opinie.is.bioenergoterapia-energetyczna.html

40788 Autor: Tomasz Opinia: Pozytywna
Polecam serdecznie Pana Mirona Humiennego. Pomógł mi w bardzo ciężkim przypadku. Nie wierzyłem w takie metody , lecz w tej chwili jestem do nich w 100% przekonany. Serdecznie pozdrawiam.
 

12-09-2012
Ryszard P.
 

Witam Panie Mironie,

już miałem okazję podziękować za pomoc, chciałbym jednak umieścić kilka słów na stronie. Może tych parę słów pomoże innym, będącym w podobnej sytuacji do mojej.

Od wielu lat cierpiałem na nadkwaśność żołądka, zgagę, i wieczne problemy z układem trawiennym. Proponowano mi operację zwieracza górnego żołądka.

Termin operacji wyznaczono na listopad 2012. Zadzwoniłem do Pana w lipcu tego roku, szukając innych rozwiązań. Pisząc w googe lubuskie i nie pamiętam co jeszcze (może Bioterapia), wyświetliła się strona vitamiron.pl na pierwszym miejscu.

Postanowiłem zadzwonić. Muszę powiedzieć, że rozmowa z panem była jak z kimś już od dawna znajomym, przyjacielem, ale na pewno wzbudzającym ufność.

Po prawie godzinnej rozmowie przekonany byłem do konieczności dokonania kilku istotnych zmian w moim życiu. Zmian w myśleniu, postępowaniu w stresujących sytuacjach, i zmian w sposobie żywienia.

Jest wrzesień, po zgadze nie ma śladu, żadnych zaparć i rozwolnień. Sytuacja w firmie- super. W domu też odmiana. Mam czas dla dzieci i żony, chodzimy na spacery, gramy wspólnie w karty. Od lat planowany wyjazd na wczasy też wniósł wiele świeżości do naszego życia.

O operacji nie myślę, mam nadzieję, że ten stan utrzyma się już na stałe.

Tym wpisem jeszcze raz chciałem podziękować i dać sygnał innym, żeby się nie poddawać. Przyczyny naszych chorób są często związane z niewłaściwą dietą, ale o czym się przekonałem, to bardzo ważne jest nastawienie do życia, nauka pozytywnego myślenia, medytacje i „kontakt z Bogiem”.

Wniósł Pan w moje życie (nowe życie) wiele pozytywnych zmian. Ja dokonałem tych zmian, ale to Pan mnie do tego zmotywował.

 

Mam nadzieję poznać Pana osobiście.

Rysiek

(dodam dla innych, że porady były tylko dwie i to telefoniczne, razem około 2 godzin. Opłacało się. Polecam.)