O mnie

 W kilku migawkach VCARD

 

 

Wydarzenia i sytuacje z mojego życia, do których mogę sięgnąć pamięcią, miały wielki wpływ

na to kim jestemi jak postępuję w życiu codziennym. Do tych bardzo pochowanych w podświadomości

i świadomości historii dotarłem po rozlicznych medytacjach. Te miały znaczny wpływ na to, jakie zmiany

nastąpiły we mnie, postrzeganiu mojego otoczenia i w nim samym. Miały wpływ na to, kim jestem.

 

Zagadnienia medycyny naturalnej są moją pasją, a bioenergoterapia stała się moim powołaniem.

 

Od wielu lat interesują mnie zagadnienia z zakresu medytacji, medycyny wschodu, bioenergoterapii

i szeroko pojętej medycyny naturalnej. Moja praktyka bioenergoterapeutyczna w kręgu rodziny i znajomych,

dała mi silną wiarę i świadomość mocy energii z jakiej człowiek może skorzystać. Wiara w pozytywne

działanie bioenergoterapii pomogła mi bardzo w momencie, gdy zdiagnozowano u mnie nowotwór

o bardzo wysokim stopniu złośliwości. Moje zdrowie wymagało ode mnie radykalnych działań.


Dobór odpowiedniej dla mojego stanu zdrowia i ducha terapii naturalnej, suplementów i intensywna

wielopoziomowa praca w swoich polach energetycznych przyniosła oczekiwane rezultaty. Po dwunastu

tygodniach ponownie pobrane próbki do badań histopatologicznych n i e wykazały zmian nowotworowych.

I tak jest do dzisiaj.


To wydarzenie i wielka chęć niesienia pomocy osobom potrzebującym i oczekującym wsparcia

w powrocie do zdrowia sprawiła, że uzupełniłem posiadane zdolności o teoretyczną i praktyczną wiedzę

fachową, niezbędną do precyzyjnych działań terapeutycznych. Z wielką radością odbieram wiadomości

o pozytywnych skutkach moich zabiegów w wyleczeniu chorób nowotworowych, przewlekłych dolegliwości,

w zniesienia bólów, czy choćby skrócenia czasu leczenia przeziębień i katarów.

 

Czy każdemu można pomóc? Zazwyczaj tak, choć niekiedy, gdy zmiany chorobowe są bardzo

zaawansowane na skutek późnego rozpoznania choroby, może być już zbyt późna na jakąkolwiek

terapię leczniczą. Wiele zależy także od psychiki chorego, jego woli wyleczenia się i współdziałania

z niosącym mu pomoc i ulgę terapeutą. Za sprawą stosowanej przeze mnie terapii chorzy obserwowali

jednak zawsze pozytywne zmiany, począwszy od wyleczenia choroby a kończywszy na poprawie

samopoczucia. Mijały uporczywe bóle, powracał spokojny oddech i sen.